Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 września 2015

ŁÓŻKA PIĘTROWE.


Właśnie się dowiedziałam, że koleżanka spodziewa się piątego potomka. Albo potomkini. Nie wiadomo. A właściwie pewnie wiadomo, tylko już tego się nie dowiedziałam.
Myślę sobie, że nawet jak się mieszka w domu, to taka ilość młodzieży wymaga dobrze zagospodarowanej przestrzeni pokoi dziecięcych i co więcej, myślę też, że prawdopodobnie w domu tejże mojej koleżanki pojawiło się przynajmniej jedno łóżko piętrowe.
Takim łóżkom postanowiłam się poprzyglądać. Znalazłam bardzo dużo bardzo ciekawych przykładów jak takie łóżka mogą wyglądać.
Zawsze hasło "łóżko piętrowe" kojarzyło mi się z miejscem do spania dla dwóch osób. Ewentualnie z przedziałami w pociągu,  tam jeszcze dochodziło spanie dla trzeciego osobnika powyżej. Lub poniżej w zależności jak na to patrzeć. Wchodziło się po drabince i już.
Tymczasem okazuje się, że łóżko piętrowe może przyjmować rożnego rodzaju formy, mieć rożnego rodzaju "komunikację pionową"  - schody, półki, drabinki, a nawet zjeżdżalnie - oraz....
Wcale  nie ogranicza się do dwóch osób!

A więc!
Podzieliłam sobie te wszystkie łóżka na trzy kategorie.
Kategoria pierwsza. Po prostu łóżka. Niezależne meble. Stojące, wiszące, wspornikowe.


Dla stałych mieszkańców:

              bloglovin.com                                                                                             indulgy.com                  
design-milk.com

wtorek, 25 sierpnia 2015

ROWER W MIESZKANIU.

Mam wrażenie, że zwolenników transportu rowerowego przybywa z roku na rok. Ma to swoje dobre i złe strony. Z dobrych to przede wszystkim to, że rowerowicze są zdrowsi i dla środowiska, i dla siebie samych. Ze złych stron to głównie takie  zjawisko, że jazda rekreacyjna wzdłuż Wisły podczas wiosennego weekendu przypomina ruch na wylotówkach z Warszawy w piątek po południu...korki!
Natłok rowerzystów nie zmienia faktu, że osobiście jazdę na rowerze lubię, praktykuję i jak dłużej nie mam możliwości to
"...w powietrzu czuję czegoś mi brakuje..."
No, ale jak się mieszka w bloku to gdzie ten rower trzymać? W wózkowni? Można...jeżeli wózkownia jest  bezpieczna...
Na korytarzu? Można również, o ile tu z kolei nie grozi  niebezpieczeństwo, że ktoś sobie ten rower zapożyczy...
Pod blokiem? Jak ktoś lubi ryzyko...ja bym nie zostawiła.
Na balkonie? Jest to jakaś opcja. Lepsza jeżeli balkon zabudowany, ale na otwartym też widziałam...
No a co z rowerem w mieszkaniu? Można? Można.
Podpowiadam kilka pomysłów.

Można rower podwiesić pod sufitem : 
Na hakach...

designattractor.com
happyinteriorblog.com

czwartek, 30 lipca 2015

LOFT NA UKRAINIE.

Myślałam, że mam tak zwane szerokie horyzonty...
Może i mam, ale mają one swoje zawężenia. Odkrycie tego trochę mnie przeraziło, ale...dobrze, że można nad tym pracować...
O co cho? O to, że w związku z ostatnimi wydarzeniami na Ukrainie, gdzieś w mojej głowie powstał obraz tego kraju jako poszarpanego, uciemiężonego i w ogóle bidy z nędzą.

1. Niestety jest to prawda.
2. Ta prawda ma wyjątki.
3. Tym wyjątkiem jest na przykład taki sobie lofcik w Kijowie, w którym tej bidy z nędzą nie uświadczysz.
4. Co więcej, aż chce się tam mieszkać.
5. Co mi się tam podoba? Po kolei :

Projekt : MARTINarchitects.

Widoczne belki stropowe i wielkie okno, to coś co wpada w oko i zatrzymuje to oko na dłużej.

homeadore.com


piątek, 26 czerwca 2015

FARBA TABLICOWA W MIESZKANIU.

Ściany pomalowane farbą tablicową okazują się być bardzo ciekawym elementem wystroju mieszkań. Pełnią kilka funkcji, miedzy innymi  takie  :
  • dekoracja  - z możliwością zmiany w zależności od okazji i humoru  użytkowników mieszkania, 
  • notatnik  - zakupy, obowiązki, plan zajęć, plan lekcji...cokolwiek, co nie jest najprostsze do zapamiętania, a zapisanie na karteczce grozi zagubieniem i brakiem realizacji,
  • zabawa!!!
Farba tablicowa może być stosowana w każdym pomieszczeniu, nie ma specjalnych wytycznych i trendów mody...uff, chociaż tutaj! 
A więc? Bardzo proszę oto kilka przykładów.

Zastosowanie w  kuchni :


decoholic.com

wtorek, 2 czerwca 2015

KUCHNIA. INSPIRACJE.


Było o kuchni małej.
I dobrze, bo małe jest piękne...
....ale  duże jeszcze piękniejsze!
Tym razem  tak naprawdę rozmiar nie ma znaczenia, ale znaczenie ma wygląd.
Bo przecież kuchnia to serce domu, każda impreza albo zaczyna, albo kończy się w kuchni.
W dodatku tak się dzieje, że o ile kiedyś dążyło się do tego by kuchnia była osobnym pomieszczeniem, które w razie czego można zamknąć i nie przejmować się tym co za zamkniętymi drzwiami się dzieje, o tyle w ostatnich latach mocno upowszechniają się kuchnie otwarte, połączone z pokojem dziennym, mobilizujące do nadania im jakiegoś przyjemnego dla oka charakteru i dodatkowo do utrzymywania porządku. (długie zdanie!)
Nie wiadomo co jest większym wyzwaniem projekt czy porządek...

To jak to z tymi kuchniami jest? Czy jest jakaś obowiązująca moda, jak te ładne kuchnie powinny wyglądać?
Moim zdaniem to trochę tak jak z odzieżą. Niby moda jest, ale czy za wszelką cenę trzeba się jej podporządkowywać? hmn...nie każdemu to wychodzi na dobre...i apetyczne.

Może warto wsłuchać się w siebie i znaleźć swój styl?

Ale! Jeżeli ktoś chce za koniecznie mieć kuchnię alla moda?
To okazuje się, że najmodniejszy i równocześnie bardzo bezpieczny jest kolor biały. Mam wrażenie, że dlatego, że daje dobrą energię.
I wszystko do niego pasuje. I tworzy znakomity duet z drewnem.

Działa w kuchni nowoczesnej i stylizowanej.

mewe.com

piątek, 22 maja 2015

RZECZ O MAŁEJ KUCHNI.




Jest takie hasło " Kuchnia sercem domu"...
Prawda czy fałsz?
Czasem  faktycznie jest jak serce, czasem jak prawa ręka, a czasem jak palec u nogi. 
Kuchnia  jest elementem składowym nieżywego organizmu jakim jest mieszkanie.
I pewnie można bez niej żyć - jak bez ręki albo palca...ale po co? no i co to za życie....
Myślę sobie, że jak już jest w pakiecie, to warto ją urządzić tak, żeby te śniadania, obiady, kolacje lub/i inne specjały gastronomiczne chciało się tam popełniać.
A.
Z racji tego, że najczęściej mam styczność z małymi kuchniami, na takie właśnie zaczęłam zwracać największą uwagę.
BE.
Z racji tego, że zdiagnozowałam u siebie lęki klaustrofobiczne w małych ciemnych pomieszczeniach, moją uwagę przykuwają sposoby, dzięki którym małe kuchnie optycznie robią się większe - takie, w których można oddychać.
Trochę trzeba się przy nich nagimnastykować, ale efekty rekompensują wysiłek.

Oto konkluzja:
AAAAAby optycznie powiększyć kuchnię:
1. Najpewniejszym sposobem  jest kuchnia w kolorze białym.
2. Albo z jego przewagą.
3. Jeżeli nie w białym, to w jasnym z gamy zimnych.
4. Warto zainwestować w lśniące fronty szafek .Trudniej z utrzymaniem ich jako lśniące przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu, ale... chcieć to móc! Kwestia priorytetów...

Oto dowody:
Na biało...

pinterest.com

sobota, 16 maja 2015

BYŁ SOBIE KOŚCIÓŁ.


Transformacja - zmiana postaci czegoś, przekształcenie.

Może to być zmiana w chemii, w logice, w informatyce...
Może to być zmiana w architekturze.
Może to być zmiana w człowieku i dotyczyć światopoglądu, ideologii lub wyznania...

W tym poście bardziej widać  lokalny upadek wyznania niż jego zmianę.

O co chodzi ?
O kościoły. I o to, że niektóre z nich przestają funkcjonować jako miejsca kultów religijnych i spotkań wyznawców wiary, a zaczynają jako...
Reguły na funkcję brak.
Ale regułą jest to, że jest to ciekawie zaprojektowana przestrzeń.
Podoba mi się to, że leżąc na łóżku, niekoniecznie krzyżem, można gapić się na konstrukcję sklepień. Albo siedząc na antresoli przy organach delektować się czerwonym winem. Niekoniecznie mszalnym.

Zaciekawiły mnie konwersje kościołów, bo faktycznie można zaadaptować te budynki na różne funkcje. Każda z tych, które poniżej, jest ciekawa i zaprojektowana nietuzinkowo.
Nieodłącznym elementem zmiany funkcji jest zmiana charakteru i stylu. Zmiana mebli, oświetlenia i użytkowników...

Może i nie ma tam już religii, ale na pewno jest tam dusza.
 

Księgarnia Selexyz,  projekt -  Merkx + Girod Architects, Maastricht, Holandia 

http://openbuildings.com

czwartek, 23 kwietnia 2015

SZUKAJĄC ŚWIATŁA.


Jak już wspominałam lubię wiosnę.
Lubię wiosnę taką prawdziwą, kiedy budzę się rano i za oknem jest jasno i świeci słońce.
Lubię wiedzieć, że przede mną długi okres coraz dłuższych i coraz częściej słonecznych, jasnych dni.
Słońce daje mi energię. Zaczynam inaczej funkcjonować.
Co więcej, zaczynam funkcjonować zdecydowanie lepiej.
I tak sobie myślę czy nie dałoby się w jakiś magiczny sposób zdziałać, żeby to słońce było zawsze....albo prawie zawsze....albo chociaż trochę częściej niż jest....

Podobno jak się czegoś bardzo chce to zawsze się da. (!)

W przypadku projektowania mieszkania faktycznie się da.
Wystarczy się przyjrzeć w jaki sposób poradzili sobie z podobną potrzebą światła Skandynawowie, u których słońca jest jeszcze mniej. Państwo ci aby zatrzymać dzień jak najdłużej, zaczęli urządzać wnętrza swoich domów w pewnym stylu, którego nazwa  nie zaskakuje i brzmi :
STYL SKANDYNAWSKI!

Co się pod nią kryje?
Przede wszystkim: przestrzeń, prostota, wygoda, funkcjonalność, kolor biały i materiały naturalne.
Podstawą są białe ściany, często bieli się cegły.
Charakterystyczne są drewniane podłogi, również często malowane na biało.
Zazwyczaj nie przesłania się okien. Firanki, zasłony, rolety idą w odstawkę. Wszystko dla światła!
Dodatkowym atutem takiego wykończenia jest optyczne powiększenie przestrzeni mieszkania. Dla mnie idealne. Światło i przestrzeń. Czego chcieć więcej....

Ale wracając do stylu...
Co jeszcze można w nim podpatrzeć?
Nieliczne, ale mocno wybijające się kolorystycznie dodatki z naturalnych materiałów takie jak:
...plecione kosze, w pomysłowy sposób wykorzystywane drewniane palety...
...kolorowe poduszki, ciepłe pledy, świeczniki i ramki na ścianach...
...mieszanka elementów industrialnych ze stylem vintage....

To wszystko składa się na jasne, przestronne, minimalistyczne, ale udomowione wnętrze
Same zalety! Pokazane poniżej.




elk64