Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą światło. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 września 2015

SANTORINI.

Dziś bez ideologii. Znalazłam hotel na Santorini, który mi się podoba i chętnie bym się tam zatrzymała gdyby pojawiła się ku temu okazja, chociaż intuicja podpowiada mi, że nie ma tego hotelu w ofercie last minute.


Miejsce: Santorini
Projekt:  Patsios

Przyglądając się  tym wnętrzom nasuwają mi się takie skojarzenia:

ELEGANCJA, PRZESTRZEŃ, SPOKÓJ, DOBRA ENERGIA, WYGODA.

homeadore.com

sobota, 16 maja 2015

BYŁ SOBIE KOŚCIÓŁ.


Transformacja - zmiana postaci czegoś, przekształcenie.

Może to być zmiana w chemii, w logice, w informatyce...
Może to być zmiana w architekturze.
Może to być zmiana w człowieku i dotyczyć światopoglądu, ideologii lub wyznania...

W tym poście bardziej widać  lokalny upadek wyznania niż jego zmianę.

O co chodzi ?
O kościoły. I o to, że niektóre z nich przestają funkcjonować jako miejsca kultów religijnych i spotkań wyznawców wiary, a zaczynają jako...
Reguły na funkcję brak.
Ale regułą jest to, że jest to ciekawie zaprojektowana przestrzeń.
Podoba mi się to, że leżąc na łóżku, niekoniecznie krzyżem, można gapić się na konstrukcję sklepień. Albo siedząc na antresoli przy organach delektować się czerwonym winem. Niekoniecznie mszalnym.

Zaciekawiły mnie konwersje kościołów, bo faktycznie można zaadaptować te budynki na różne funkcje. Każda z tych, które poniżej, jest ciekawa i zaprojektowana nietuzinkowo.
Nieodłącznym elementem zmiany funkcji jest zmiana charakteru i stylu. Zmiana mebli, oświetlenia i użytkowników...

Może i nie ma tam już religii, ale na pewno jest tam dusza.
 

Księgarnia Selexyz,  projekt -  Merkx + Girod Architects, Maastricht, Holandia 

http://openbuildings.com

czwartek, 30 kwietnia 2015

LITER OF LIGHT.



Budownictwo ekologiczne.
Kolektory słoneczne, pompy ciepła, zielone dachy, rodzime materiały budowlane, materiały budowlane z odzysku.
Temat, który nieustannie żyje.
Czy słusznie, czy warto, czy się opłaca, czy zdrowiej, czy taniej, czy coś się traci, co się zyska, czy lepiej...
Mądrzy tego świata przeprowadzają badania i dyskutują na temat racjonalności, oszczędności, możliwych zysków i strat, wad i zalet...
Dyskusje trwają. A tymczasem w wielkim świecie...

Może bardziej odległym niż wielkim... Konkretnie na Filipinach. Na przedmieściach Manili...
W skupisku ubogich domów i ubogich mieszkańców, gdzie dostęp światła jest ograniczony z powodu mikro odległości pomiędzy budynkami i równocześnie problemów z uzyskaniem dostępu do elektryczności, gdzie przez nieprawidłowe przepięcia kabli i używanie lamp naftowych częstym zjawiskiem są pożary, ktoś wpadł na genialny pomysł wykorzystania butelek z wodą jako doświetlenia pomieszczeń.

Ekologiczne źródło światła.
Brzmi dumnie! I bardzo dobrze, że dumnie, bo dzięki temu wynalazkowi tysiącom filipińczyków poprawiły się warunki życia, poprawiło się bezpieczeństwo i zmniejszyły rachunki za prąd. Tym szczęściarzom, którzy go mieli.
Za to bardzo proste i bardzo efektywne rozwiązanie odpowiedzialni są Studenci z Massachusetts Institute of Technology (MIT). To oni, dzięki plastikowym butelkom wypełnionym po korek wodą z dodatkiem wybielacza rozświetlili setki domów w Manili. Z pomocą przyszła im organizacja non-profit My Shelter Foundation, której założycielem jest Illac Diaz. Ten Pan zainspirował sponsorów i wolontariuszy do “produkcji” i instalacji tych ekologicznych żarówek w dachach i ścianach budynków.
Taka pojedyncza żarówka dostała nazwę “Liter of Light”. Daje ona światło o mocy 55 Watt.
Mała rzecz a cieszy (!)
Co więcej , odmienia ludziom życie.

http://literoflight.org

czwartek, 23 kwietnia 2015

SZUKAJĄC ŚWIATŁA.


Jak już wspominałam lubię wiosnę.
Lubię wiosnę taką prawdziwą, kiedy budzę się rano i za oknem jest jasno i świeci słońce.
Lubię wiedzieć, że przede mną długi okres coraz dłuższych i coraz częściej słonecznych, jasnych dni.
Słońce daje mi energię. Zaczynam inaczej funkcjonować.
Co więcej, zaczynam funkcjonować zdecydowanie lepiej.
I tak sobie myślę czy nie dałoby się w jakiś magiczny sposób zdziałać, żeby to słońce było zawsze....albo prawie zawsze....albo chociaż trochę częściej niż jest....

Podobno jak się czegoś bardzo chce to zawsze się da. (!)

W przypadku projektowania mieszkania faktycznie się da.
Wystarczy się przyjrzeć w jaki sposób poradzili sobie z podobną potrzebą światła Skandynawowie, u których słońca jest jeszcze mniej. Państwo ci aby zatrzymać dzień jak najdłużej, zaczęli urządzać wnętrza swoich domów w pewnym stylu, którego nazwa  nie zaskakuje i brzmi :
STYL SKANDYNAWSKI!

Co się pod nią kryje?
Przede wszystkim: przestrzeń, prostota, wygoda, funkcjonalność, kolor biały i materiały naturalne.
Podstawą są białe ściany, często bieli się cegły.
Charakterystyczne są drewniane podłogi, również często malowane na biało.
Zazwyczaj nie przesłania się okien. Firanki, zasłony, rolety idą w odstawkę. Wszystko dla światła!
Dodatkowym atutem takiego wykończenia jest optyczne powiększenie przestrzeni mieszkania. Dla mnie idealne. Światło i przestrzeń. Czego chcieć więcej....

Ale wracając do stylu...
Co jeszcze można w nim podpatrzeć?
Nieliczne, ale mocno wybijające się kolorystycznie dodatki z naturalnych materiałów takie jak:
...plecione kosze, w pomysłowy sposób wykorzystywane drewniane palety...
...kolorowe poduszki, ciepłe pledy, świeczniki i ramki na ścianach...
...mieszanka elementów industrialnych ze stylem vintage....

To wszystko składa się na jasne, przestronne, minimalistyczne, ale udomowione wnętrze
Same zalety! Pokazane poniżej.




elk64